Jeden z moich byłych profesorów, który wówczas ze czterdzieści już lat zajmował się ankietami, metodologią, statystyką i badaniami w terenie, zaczynał wykłady od wyśmiewania publikowanych w prasie „słupków” poparcia dla tej czy innej sprawy. Powtarzał studentom: „My jesteśmy socjologami, my nie możemy wierzyć w takie rzeczy”.
Jeśli więc socjolog nie może, to niby dlaczego tak zwany zwykły odbiorca powinien?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz