sobota, 14 listopada 2009

Pani Manuela od intelektualistów

Pani Manuela Gretkowska, pisarka i działaczka kobieca, wyrzuciła z siebie kolejną parabolę literacko-polityczną. Tym razem Polska jest "zapijaczonym, nieudolnym facetem z depresją". Podobno Gretkowska zarzuciła tym samym uprzedni manifest swego autorstwa, zatytułowany "Polska jest kobietą". Wywołał on wtedy – według "powszechnej opinii" – falę entuzjazmu, na fundamencie którego wymyślono Partię Kobiet. Chwilę później, to jest podczas wyborów parlamentarnych w kraju, entuzjazm ten pozwolił zdobyć stronnictwu Gretkowskiej poparcie rzędu 0,28 procenta. W następnej rozgrywce, na nieudaną próbę zarejestrowania list wyborczych do Parlamentu Europejskiego.

Trudno powiedzieć, jakie "nieszczęście" czy statystykę przyniesie hasło porównujące Polskę do zapijaczonego faceta z depresją. (Ostatecznie można przecież poddać takiego „jegomościa” ręcznemu sterowaniu terapeutycznemu; wszak "mężczyzna to nieskomplikowane urządzenie – ma tylko jedną dźwignię", a jego "pion moralny" – głosi gdzie indziej Gretkowska – wyraża się "w erekcji"). Niech jednak zajmą się tym eksperci – może nawet z Narodowego Funduszu Zdrowia. Rzecz w czym innym.

Zaangażowani intelektualiści mają osobliwą niecierpliwość, która wbrew ich szczytnym zapatrywaniom, wyłazi w końcu z miejsca ustronnego. Kiedy wspaniałe idee takowych intelektualistów nie ziszczają się w sposób, w jaki to sobie wyobrazili – zwykle za sprawą nic nie rozumiejącego motłochu bądź innych sprzeciwiających się głupców – pozostaje im "twórczy" w wyrazie kubeł wylewanych pomyj. Nierzadko bezceremonialny, bo pieprzne teksty świetnie się sprzedają w medialnym obiegu. Nie może to być jednakowoż przekaz porażający swą głębią, dający do myślenia, ponieważ z tego typu rzeczy nie utrzymałaby się żadna telewizja lub elitarne wydawnictwo. Zatem w przypadku pani Manueli i innych, którzy zapisali się podobnymi głoskami w historii literatury, rzucane powiedzonka przestają być z czasem dowcipne, błyskotliwe czy nawet - przez swą monotonię - zbytnio kontrowersyjne. Przede wszystkim stają się nietrafione. Stanowią raczej objaw frustracji twórczej lub jakiegoś odlotu, wyrażającego się bełkotem. Medialnie jednak cieszącego się poklaskiem i względnie "szerokim odgłosem", bo przecież o taką karuzelę tu chodzi.

Brak komentarzy: