Miało być tak dobrze. Edukacyjnie i postępowo, wręcz cudownie. A powiedzieć się chce podobnie, jak ten szlachcic, cytowany przez Jasienicę, który po śmierci Zygmunta Augusta miał pisać do kolegi: „skończyło się to kure...wo”. Pionierzy permanentnego uchylania tabu czują bowiem poirytowanie zasięgiem „bez-tabia”. Pewna Pani z telewizji, co to zasłynęła już metodycznymi pytaniami do znanych medialnie gości o ich orgazm, w jednym z programów podobnych do jej autorskiego, odpowiada, że o orgazmach sama publicznie mówić już nie będzie, bo ... czuje niesmak. Ale dlaczego? Przecież tyle o tym powiedziano, iż to ważne i niezbędne dla zdrowia duchowego i fizycznego każdego z nas. Owszem, lecz ponoć forma "od-tabu-lowania" tematu tego straciła obecnie wszelką kontrolę. Moi goście – mówi Pani – mieli do mnie zaufanie, które u nich zdobywałam. Bo przecież tak bezpośrednio nie można. Kiedy więc zaufani ludzie, ze względu na wzajemne zaufanie właśnie, mówią bez kompleksów przed milionową może widownią o własnym szczytowaniu, to wtedy można, albo i wypada. Nawet kulturalne jest to pewnie. W przeciwnym wypadku, pomijając wskazaną kurtuazję, skazujesz się człowieku na prymitywizm. Hm, a może te kulturalne i „racjonalne” działania przynoszą nieobliczalne konsekwencje? Ludzie pospolici, pod wpływem znanych i lubianych, acz bez ich aprobaty, także się rozgadali. Zatem chodzi może o szczegół, kto im pozwolił?
Jak na ironię, morał tej historyjki podpowiada Nietzsche. Nihilista, który podważył także sensowność znoszenia tabu i poniekąd (wyprzedzając) wyśmiał światłe przesłania talk-showów. „Nie masz może nic bardziej wstrętniejszego w tak zwanej inteligencji, w zwolennikach „nowoczesnych idei”, jak ich wyzucie ze wstydu, jak ich nieskrępowana bezczelność oczu i rąk, którymi wszystkiego dotykają, wszystko badają, wszystko ślinią”. (Czasem jeszcze pod pretekstem, że ludzie potrzebują tego w formie bezkompromisowego obnażania).
Tak, wszystko w tym zakresie zostało już „zaślinione”, że po prostu stało się chyba … „Niewarte gówna” – jak mawiał Luter.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz